Dziś mamy 29 listopada 2021, poniedziałek, imieniny obchodzą:
24 listopada 2021

Zmarł najstarszy kapłan diecezji bydgoskiej. Miał 96 lat

fot. Diecezja Bydgoska

fot. Diecezja Bydgoska

W jednym z bydgoskich szpitali, 24 listopada, pięć minut po# północy, zmarł śp. ks. prałat Władysław Mielcarek. Najstarszy kapłan diecezji bydgoskiej miał 96 lat. Emeryturę spędzał w bydgoskiej parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, gdzie przez 32 lata pełnił posługę proboszcza.

„Bogu dzięki, że nigdy nie miałem żadnych zwątpień pod względem wiary i wyboru swojego życia. Można różnym panom służyć. Ja zawsze chciałem służyć Największemu, który jest Królem Wieków. Temu, który ma w swoich dłoniach życie i doczesne i wieczne” – mówił w programie religijnym „Bliżej Nieba” w TVP 3 Bydgoszcz, który był emitowany 2 maja.

Ks. Władysław Mielcarek – Prałat Jego Świątobliwości, urodził się 9 października 1925 r. w Chełmcach. W czasie okupacji wraz z rodziną został przewieziony do Chełma Lubelskiego. Kolejne lata spędził w miejscowościach położonych niedaleko Rejowca. Był łącznikiem AK. W lutym 1947 roku zgłosił się do Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. 7 czerwca 1952 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego. Pracował jako wikariusz w Inowrocławiu i Bydgoszczy. W roku 1958 został skierowany na pierwszą samodzielną placówkę do Kretkowa koło Jarocina, zaś w 1965 – przeniesiony do parafii św. Floriana w Żninie. 1 lipca 1972 r. przybył do Bydgoszczy jako administrator parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na Szwederowie. Tutaj przez 32 lata pełnił funkcję proboszcza. Został ustanowiony rezydentem w 2004 r.

„Dziękuję Panu Bogu nie tylko za życie, ale za powołanie do kapłaństwa. Za to, że mogłem ludziom rozdzielać tyle darów z nieba. Dziękuję za opiekę i wstawiennictwo Matce Bożej Nieustającej Pomocy, której jako kleryk oddałem się w macierzyńską niewolę” – podkreślił w 2017 roku śp. ks. prałat Władysław Mielcarek.

Z okazji 65. rocznicy święceń kapłańskich jubilata została wydana publikacja zatytułowana „Sługa Pana”. Znalazł się w niej zapis niecodziennej rozmowy kapłana z Katarzyną Jarzembowską, dziennikarką Przewodnika Katolickiego. Książka powstała z inicjatywy ks. dr. Waldemara Różyckiego, dyrektora Zespołu Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy. „Nie spodziewałem się, że ktoś o tym pomyśli. Byłem głęboko wzruszony tą pamięcią” – podkreślał jubilat.

Na prawie dwustu stronach uwiecznione zostały opowieści o latach dzieciństwa, młodości i rodzinie. Pokazano czasy seminarium i posługi kapłańskiej. Nie zabrakło nawiązania do momentów okupacji, a także komunizmu. „Mama? Nie pamiętam, kiedy się kładła spać, ani kiedy wstawała. Nigdy nie widziałem, żeby odpoczywała – wylegiwała się w łóżku. Zawsze była na nogach, rano – od szóstej do wieczora. Była wymagająca. Czasem dała nawet ręcznikiem po palcach. Ojciec tylko raz mnie gonił… z batem (…). A tak to nie pamiętam, żeby rodzice nam kiedykolwiek wymierzali jakąś karę” – czytamy na początku we wspomnieniach na temat rodziny. Jak rodzice przyjęli decyzję pójścia do seminarium? Co mówił do Was podczas święceń Ksiądz Prymas? Jak Ksiądz Prałat wyobraża sobie niebo? – to tylko kilka z około dwustu pytań i myśli poruszonych w książce.

Informacje o uroczystościach pogrzebowych zostaną podane wkrótce.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie…

Materiał: Diecezja Bydgoska 

Oceń artykuł: 0 0

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!


0

Jesień nie musi być nudna. Jak Polacy spędzają wolny czas?

Aż 80% zapytanych Polaków przyznaje się, że# odczuwa jesienią spadek nastroju. Samopoczucie poprawiamy sobie głównie spędzając czas ze znajomymi, aktywnościami sportowymi, ale także większą ilością słodyczy. Wybierając obecnie rozrywki kierujemy się przede wszystkim potrzebą relaksu, chęcią utrzymania formy oraz rozwojem zainteresowań. Takie wnioski płyną z badania „Nastroje Polaków a formy spędzania czasu wolnego” zrealizowanego przez serwis Prezentmarzeń jesienią 2021 roku.

(czytaj więcej)
0

Koronawirus zmienił nasze życie. Jak dbać o siebie w czasie pandemii?

Koronawirus zmienił życie wielu z nas, a podporządkowanie się# nowej rzeczywistości nie jest łatwe. Zmianom, zwłaszcza tym nagłym towarzyszy uczucie niepewności i strachu. I chociaż codzienność jest daleka od wymarzonej, kiedy widzimy spadek energii i motywacji powinniśmy skupić się na tym, co możemy zrobić.

(czytaj więcej)
0

Zaległości finansowe doprowadzają część Polaków do paniki. Wyniki badania

Dla ponad jednej czwartej Polaków 10 tys. zł stanowi# sumę zaległości, przy której odczuwają strach, że nie uda się im podołać spłacie. Dla niemal połowy granica ta leży na 25 tys. zł. Statystyki widoczne w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazie informacji kredytowych BIK pokazują, że prawie połowa niesolidnych dłużników, czyli 1,25 mln osób, nie daje sobie rady już z kwotami nieprzekraczającymi 5 tys. zł.

(czytaj więcej)
0

Drogie zakupy bez planu częściej robią mężczyźni. Dzisiaj Black Friday

Czarny Piątek – dla jednych możliwość wyszukania# prawdziwych cenowych okazji, dla innych wysyp zakupowych pokus, a dla jeszcze innych chwyt marketingowy, tracący na atrakcyjności w zestawieniu z rzeczywistymi, codziennie oferowanymi cenami. Ale opierać się nawet pozornym okazjom nie jest łatwo. Z badania wykonanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że połowa ankietowanych nie jest wolna od skłonności do impulsywnych zakupów i to na spore sumy. Jednej piątej Polaków zdarza się co najmniej raz na kilka miesięcy wydać pod wpływem chwili aż 500 zł.

(czytaj więcej)